Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 72sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

lion shepherd plakat m 

queensryche plakat m

retrospective trasa pl m

ram plakatx m

psychotic waltz plakatx m

protector plakat m

mortis plakat m

sacred reichs m

sacred reich plakatc m

hammerfall posterb1 m

GUILD OF SHADOWS - Keepers Of The Night Souls

 

(2017 Putrid Cult)
Autor: Wojciech Chamryk
 
guild of shadows keepers of the night souls s
Tracklist:
1. Shadows In The Fog
2. Evil Eyes
3. A Feast In Pandemonium
4. Hidden In The Shadows
5. The Battle Cry
6. An Old Tale…
7. Gods From The Isles
8. Aces High (Iron Maiden cover)
                  
Lineup:
Eric Shadowmaster – gitara, śpiew
Raphael Wintershade – perkusja
              
Dawno już straciłem rachubę w ilu zespołach/projektach udziela się Wened, ale Guild Of Shadows jest jednym z tych najnowszych. Poza naszym rodakiem tworzy go Irlandczyk odpowiedzialny za śpiew i gitarę, a razem grają tradycyjny heavy podszyty black metalem. Czarny heavy metal, blackened heavy – jak zwał tak zwał, bo wszystko jest tu jasne, szczególnie co do źródeł inspiracji obu muzyków. Bathory, Mercyful Fate, Running Wild z dwóch pierwszych płyt, trochę wczesnego Iron Maiden i tym podobne dźwięki wypełniają debiutancką EP-kę Guild Of Shadows.
Nie ma się co czarować, bo „Keepers Of The Night Souls” nie ma w żadnym razie startu do klasycznych wydawnictw w/w, ale to nad wyraz solidny, klasyczny w każdym calu materiał, typowy przykład podziemnego, szczerego metalu. Eric Shadowmaster łączy skrzek z czystymi partiami, czasem też próbując Kingowych falsetów, chociaż już wokalne nakładki w „The Battle Cry“ brzmią cokolwiek amatorsko. Niektórym utworom również brakuje werwy czy mocy, bywa też, że kończą się jakimiś dziwnymi wyciszeniami, jakby obu muzykom zabrakło pomysłów, ale „Keepers Of The Night Souls” słucha się całkiem nieźle. Cover „Aces High“ też udał się chłopakom, a brutalny wokal nieźle pasuje do melodyjnej, szybszej niż w oryginale muzyki.
(3,5/6)
Wojciech Chamryk

125_destruction_158x600px_eu.gif 125_twilightforce_158x600px_eu.gif 132_deathangel_158x600px_eu.gif 120_baner.gif

Goście

2339146
DzisiajDzisiaj1735
WczorajWczoraj3573
Ten tydzieńTen tydzień12994
Ten miesiącTen miesiąc73058
WszystkieWszystkie2339146
34.239.158.107