Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 69sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

internal quiet 2018 tour poster new m 

diamond head plakat m

striker plakatzzz m

xmsf poster poland m

xdragonhammer plakat m

impaled nazarene plakata m

solstafir-kwadrat-b

nightwish plakatz m

annihilator nowy plakat m

slayer plakatz m

exodusreklama logotypy rgb m

xkreator plakat m

xmerry christless plakat m

batushka plakatz m

xhaken plakat m

ivar einar2 m

JAROCY - Divided

 

(2018 Self-Released)
Autor: Grzegorz Cyga
 
jarocy-001 new m
Tracklist:
Divided
Deacon Of Death
Light In The Dark
The Reign Of Chaos
Bullets Tearing The Sky
Order We'll Be Fighting For
The War Is Coming (Pellumb Qerimi guest solo)
Fear To Be Alive
This Is The End
The World Is Mine (Manic)
    
Skład zespołu:
Jarosław Nyckowski - all guitars
Grzegorz Kosowski - vocals
Łukasz "Jankes" Usydus - bass
Łukasz "Bolo" Tomczak - drums
     
Jarosław Nyckowski to coraz bardziej rozpoznawalne nazwisko w świecie gitarowym, a jest tak za sprawą kanału YouTube (e-gitarzystaTV), gdzie zajmuje się edukacją. Jednak przede wszystkim jest muzykiem, udzielającym się w różnych projektach już od 2009 roku. W ostatnim czasie ukazał się krążek zespołu Jarocy, założonego właśnie przez niego.
Album rozpoczyna się od wysokiego C - pierwszy numer „Divided”, będący przy okazji tym tytułowym, z marszu wpada w ucho. Gęste, mocne riffy to coś, co przez najbliższe 44 minuty się regularnie powtarza. Już w nim słychać, że kompozycje będą wypełnionymi różnymi smaczkami, np. początek solówki zdradza fascynacje twórczością Dire Straits, a w jeszcze innej możemy usłyszeć szefa całego projektu, który odważył się udzielić w chórkach. Trzeba się jednak wsłuchać, aby rozpoznać, że to głos Jarka, ponieważ ukrywa się on w miksie.
Materiał na płycie jest nie tylko spójny, ale i różnorodny, np. drugi z kolei „ Deacon of Death” to deathmetalowa sieczka zbalansowana przez orientalny środek. Znalazło się nawet miejsce dla metalcorowego klimatu - „Light in the dark”, który mógłby spokojnie znaleźć się w rozgłośniach radiowych. Jedynymi niewyróżniającymi się kompozycjami są „Bullets Tearing The Sky” oraz „Fear To Be Alive”. W dużej mierze jest to wina tego, że brakuje im chwytliwego refrenu czy większych urozmaiceń. Nawet jeśli już są to pojawiają się zbyt późno i są zbyt krótkie.
Na całe szczęście w tym zespole jest Jarosław Nyckowski. Swoją grą urozmaica każdy kawałek, począwszy od ciekawego riffu, przez subtelne wtrącenia po melodyjne solówki. Można mu zarzucić, że bardzo często stara się upchnąć najwięcej dźwięków ile się da, ale efekt finalny jest zdumiewający, gdy słyszymy że z tych technicznych popisów tworzy się intrygująca fraza (jedna z nich należy do gitarzysty z Macedonii - Pellumba Qerimiego). Jedynie mastering mógłby być nieco bardziej czytelny - w pewnych momentach sekcja rytmiczna tak dominuje, że niektóre harmonie są trudne do wychwycenia. Podobnie jak bas - prócz kilku solowych fragmentów jest zbyt schowany i zazwyczaj jego rolą jest podkreślić ciężar motywu.
Na uwagę zasługuje także potężny głos Grzegorza Kosowskiego. Takie kawałki jak „This is the end” czy „The War is Coming” są dobre same w sobie, ale dzięki możliwościom wokalisty brzmią tak, że kapcie z nóg wam pospadają. Jedyny zarzut jaki mam to fakt, że przez cały czas trwania albumu śpiewa on praktycznie tak samo, bez żadnych urozmaiceń. W każdym z 10 utworów od początku do końca Grzegorz używa growlu, który czasami nabiera nieco melodyjności. Przykładowo w „Light in the dark” dużo bardziej odpowiednie i ciekawsze byłoby zastosowanie czystego wokalu. Jednak w większości przypadków ciężko będzie nam się doszukać jakiejkolwiek artykulacji. W dzisiejszych czasach ryczeć umie wielu metalowych śpiewaków, natomiast zaśpiewać w sposób naturalny już niewielu.
Podsumowując „Divided” z każdym kolejnym przesłuchaniem odkrywa przed nami jak dużo pracy zostało włożone, by stał na najwyższym możliwym poziomie. Pozornie jest on ciężki w odbiorze, ale po kilku chwilach okazuje się, że zaczynamy podświadomie nucić refreny „Light in the dark” czy „Reign of Chaos”.
Ocena - 5/6
Grzegorz Cyga

119_hugsja_hmp002.png 115_fifthangel_158x600px_eu.gif 118_burningwitches_158x600px_eu.gif 117_fever_singiel_obey_hmp.gif 116_accept_158x600px_eu.gif

Goście

1575604
DzisiajDzisiaj2125
WczorajWczoraj3256
Ten tydzieńTen tydzień5381
Ten miesiącTen miesiąc51119
WszystkieWszystkie1575604
54.226.209.201

the australian pink floyd show 2019 posterb1 m

hell over hammaburg flyer august m

xoverkill plakat m