Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 70sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

xmerry christless plakat m

madfestvol2posterfinalnet m

batushka plakatz m

xhaken plakat m

ivar einar2 m

roadhog plakatk m

slash 2019 poster m

satan plakatk m

 

uriah heep plakatk m

laibach plakatk m

the australian pink floyd show 2019 posterb1 m

turboplakat m

hell over hammaburg flyer august m

riversideplakat m 

kamelotplakat m

overkill plakatk m

korpiklaani plakatk m

voodoo plakat koncertu m

udo plakat m 

 

GHOST - Prequille

 

(2018 Loma Vista Recordings)
Autor: Grzegorz Cyga
 
ghost prequelle m
Tracklist:
1.Ashes
2.Rats
3.Faith
4.See the Light
5.Miasma
6.Danse Macabre
7.Pro Memoria
8.Witch Image
9.Helvetesfönster
10.Life Eternal
11. It’s a Sin (Pet Shop Boys cover - bonus track)
12. Avalanche (Leonard Cohen cover - bonus track)
   
Skład zespołu:
Cardinal Copia (Tobias Forge) - wokal
The Nameless Ghouls - gitara, bas, perkusja, instrumenty klawiszowe
    
W tym roku od wydania debiutanckiego albumu Ghost - „Opus Eponymous” mija 8 lat. Chyba nikt nie spodziewał się, że w tak krótkim czasie zespół, którego traktowano jako naśladowcę takich tuzów jak Mercyful Fate czy Blue Öyster Cult dziś będziemy postrzegać jako jeden z najpopularniejszych przedstawicieli gatunku heavymetalowego. Sukces Ghosta opierał się na niesamowicie melodyjnych kawałkach oraz aurze tajemniczości, którą była otoczona tożsamość muzyków.
Dziś w wyniku pewnych sporów oficjalnie wiemy, że na czele kapeli od samego początku stoi jeden człowiek - Tobias Forge. Przez lata wcielał się w różne postacie, które miały symbolizować zmiany. Wokalista nie chciał dać się zaszufladkować, toteż kolejne wydawnictwa były mieszanką hard rocka, psychodelii z melodyjnością popu. Chociaż wokal Forge’a z płyty na płyty się zmieniał można było odnaleźć pewne podobieństwa.
„Prequille” to album, w którym najmocniej słychać zmiany stylistyczne. Nie brakuje tu cięższych utworów jak „Faith” czy „See The Light”, które spokojnie mogłyby znaleźć się na debiucie Szwedów. Jednak w większości na „Prequille dominują łagodne piosenki zahaczające nawet o musicalową formę. Mimo to nadal możemy odnaleźć w nich charakterystyczny mrok.
Najbardziej wyróżniającymi fragmentami są progresywna „Miasma”, folkowe „Helvetesfönster” oraz cover Leonarda Cohena „Avalanche”. Pierwsze dwa są w pełni instrumentalne i gwarantują nam inne doznania. Z jednej strony mamy rockową jazdę bez trzymanki z lat 70 doprawioną obecnością solówki zagranej na saksofonie. Z drugiej klimatyczne granie utrzymane w duchu Nightwisha oraz Eluveitie. Najciekawiej wypadła kompozycja legendarnego barda.
W oryginale był to typowy, senny numer Cohena. W wykonaniu Ghosta jest to mroczna ballada, która z czasem nabiera marszowego tempa kojarzącego się z Rammsteinem, To właśnie w niej Cardinal Copia najbardziej zaskakuje swoimi możliwościami wokalnymi. Fani pierwszych płyt zespołu pamiętają, że frontman potrafił swoim głosem wytworzyć naprawdę cmentarny klimat. W tej interpretacji skorzystał on z dawnej maniery i momentami brzmi bardzo podobnie do oryginału.
W pewnym wywiadzie wokalista zdradził, że jedną z jego inspiracji jest Queen. Wpływ tej legendarnej formacji jest zauważalny chociażby w „Pro Memoria”. Podobnie sytuacja wygląda z „Witch Image”, który zdradza fascynację Pet Shop Boys, który z resztą doczekał się coveru „It’s a sin”, jednak jest on zbyt podobny do pierwowzoru i prędzej będziemy wracać do oryginału niż wersji Ghost.
Zmianie uległy nie tylko dźwięki stworzone przez muzyków, ale także tematyka tekstów. Dotychczas liryki Ghosta parodiowały m.in. religię, satanizm czy okultyzm. Tym razem, choć muzyka jest skoczna to śpiewane liryki przez Cardinala Copię dotyczą śmierci i sprawiają wrażenie refleksyjnych.
Największym problemem „Prequille” jest jego spójność. Z racji, że większość piosenek utrzymana jest w podobnej konwencji, z czasem zaczynają się one zlewać. Krążkowi nie zaszkodziłoby wyrzucenie kilku pozycji, ponieważ nie brakuje tu takich, które są oparte na podobnym pomyśle, lecz tylko jeden z nich wychodzi ze starcia zwycięsko. Tak jest np. w przypadku „Pro Memoria” i „Helvetesfönster”. Ghost nie boi się eksperymentować, dlatego najnowszy materiał nie każdemu przypadnie do gustu. Jednakże jest to wydawnictwo, z którym warto się zapoznać.
(5/6)
Grzegorz Cyga

122_gotthard_158x600px_eu.gif 123_nightwish_158x600px_eu.gif 119_hugsja_hmp002.png 121_meshuggah_158x600px_eu.gif 117_fever_singiel_obey_hmp.gif 124_metalchurch_158x600px_eu.gif 116_accept_158x600px_eu.gif

Goście

1640491
DzisiajDzisiaj1373
WczorajWczoraj2485
Ten tydzieńTen tydzień1373
Ten miesiącTen miesiąc41161
WszystkieWszystkie1640491
54.164.198.240

heliconmetalfestivalii m

battle beast plakatk m

kit 2019k m

the iron maidens plakatk m

godsmack 2019 poster m

mystic festivalk m