Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 72sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

lion shepherd plakat m 

queensryche plakat m

retrospective trasa pl m

ram plakatx m

psychotic waltz plakatx m

protector plakat m

mortis plakat m

sacred reichs m

sacred reich plakatc m

hammerfall posterb1 m

DEICIDE - Overtures of Blasphemy

 

(2018 Century Media)
Autor: K.
 
deicide overtures of blasphemyz m
 
Traclist:
1. "One With Satan"
2. "Crawled From The Shadows"
3. "Seal The Tomb Below"
4. "Compliments Of Christ"
5. "All That Is Evil"
6. "Excommunicated"
7. "Anointed In Blood"
8. "Crucified Soul Of Salvation"
9. "Defying The Sacred"
10. "Consumed By Hatred"
11. "Flesh, Power, Dominion"
12. "Destined To Blasphemy".
    
Lineup:
Glen Benton - vocals, bass
Steve Asheim - drums
Kevin Quirion - guitars
Mark English - guitars
     
Czy kto kolwiek czekał na nowy album Deicide? Ta death metalowa bestia po wydaniu swoich pierwszych trzech klasyczny i wręcz kultowych albumów, nie oferowała fanom wybitnych płyt. Czy "Overtures of Blasphemy" coś zmieni w tym temacie? Album zdobi chyba najciekawsza okładka w dorobku tej grupy, autorstwa wybitnego polskiego artysty Zbigniewa M. Bielaka. Lecz to nie okładka ma być najlepsza lecz muzyka. A ta ani nie rozczarowuje ani nie zachwyca. Album trwający niecałe 38 minut, to po prostu death metal i nic więcej. Ekipa dowodzona przez Bentona wie, że nie stworzy koła od nowa i nawet tego nie próbują. Początek albumu może i zapowiadał jakieś zmiany, utwór mroczny, powolny wręcz doomowy, lecz po chwili przeradza się w znaną wszystkim, charakterystyczną dla tego zespołu modłę i tak do końca. Tekstowo też bez zaskoczenia: szatan, diabeł, bluźnierstwo i antychrześcijanizm. Na słowa uznania zasługuje miks albumu, gdyż wszystko pięknie słychać, a perkusja to perełka. Płyta zdecydowanie dla fanów gatunku i fanatyków zespołu. Jak dla mnie kolejny album, którego miło się słucha lecz za dużo w głowie po nim nie zostaje.
(3,5/6)
K. 

125_destruction_158x600px_eu.gif 131_sabaton_158x600px_eu.gif 132_deathangel_158x600px_eu.gif 120_baner.gif

Goście

2331889
DzisiajDzisiaj1785
WczorajWczoraj3952
Ten tydzieńTen tydzień5737
Ten miesiącTen miesiąc65801
WszystkieWszystkie2331889
3.81.28.94