Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 76sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

kat roman kostrzewskiazq m

vaderazq m

doroplakatze m

nightwishposterz m

opethposterz m

epicaposterz m

richie kotzenposterz m

helloween nowadata m

laibachposterz m

mystic festivalzz m

kiss poster m

steelpanther poster m

evanescenceposterz m

vandenberg poster m

van der graaf generator m

deeppurple 2021 posterb1mn m

fish posterb1 2021 v2ze m

tarja 2021 posterb1 m

 

HELLAVISTA - Robolution

 

(2018 Art Gates)
Autor: Wojciech Chamryk
 
hellavista robolution m
Tracklist:
Robolution
Hellevator
Breed
Dark Redeemer
Attack Of The Demon
Screwdriving Away
The Son Of Satan
Rest In Pain
         
Debiutancka płyta austriackiego zespołu Hellavista ma jedną, niezaprzeczalną zaletę – jest bardzo krótka, bo trwa raptem pół godziny.
Dlatego przebrnięcie przez tych osiem utworów jest możliwe, gdyż w trakcie odsłuchu ma się świadomość faktu, że już za chwilę skończą się i z westchnieniem ulgi odłoży się tę promówkę na stosik jej podobnych, do wydania bądź wyrzucenia. Innych atutów „Robolution” brak. Dziwi mnie to o tyle, że zespół składa się z doświadczonych muzyków, a do tego nie brakuje tu fragmentów/nawet całych utworów świadczących o ich potencjale. Błędem było jednak łączenie tradycyjnego heavy z thrashem i nowoczesnym graniem, powstała bowiem z tego niestrawna hybryda. Weźmy choćby „Fragments” – świetny, nośny i surowy numer utrzymany w stylistyce klasycznego metalu lat 80., z klawiszową solówką, zmianami tempa –  po co więc D. Harry porykuje w nim niczym zarzynany bawół, co pasuje niczym pięć do nosa?! W innych utworach jest podobnie, a ten dysonans pomiędzy partiami wokalnymi a instrumentalnymi jest również słyszalny  nawet w numerach bardziej współczesnych, jak „Rest In Pain”. Często też ten bardziej tradycyjny hard 'n' heavy również brzmi nad wyraz sztampowo i monotonnie – ot, przeciętne, solidne granie bez polotu i poloru, płyta jakich wiele...
(1/6)
Wojciech Chamryk

121_primalfear_158x600px_eu.gif 126_gotthard_158x600px_eu.gif 120_destruction_158x600px_eu.gif 121_poparzeni_kawa_trzy.gif 120_slider_ot.gif 137_if_158x600px_eu.gif 122_bluespills_158x600px_eu.gif 127_amaranthe_158x600px_eu.gif 124_heathen_158x600px_eu.gif

Goście

3429344
DzisiajDzisiaj2180
WczorajWczoraj2126
Ten tydzieńTen tydzień8006
Ten miesiącTen miesiąc2180
WszystkieWszystkie3429344
3.235.105.97