Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 72sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

lion shepherd plakat m 

wehrmacht plakat m

destroyers plakat m

organek baner m

queensryche plakat m

wacken2019

black silesia open air festival iv m

prog in park iii m

ram plakatx m

psychotic waltz plakatx m

protector plakat m

mortis plakat m

sacred reichs m

sacred reich plakatc m

GRETA VAN FLEET - Anthem Of The Peaceful Army

 

(2018 Republic)
Autor: Kacper Hawryluk
 
greta van fleet anthem of the peaceful armyg m
Tracklist:
Age Of Man
The Cold Wind
When The Curtain Falls
Watching Over
Lover, Leaver (Taker, Believer)
You’re The One
The New Day
Mountain Of The Sun
Brave New World
Anthem
         
Lineup:
Joshua Kiszka – vocals
Jacob Kiszka – guitar, backing vocals
Samuel Kiszka – bass guitar, keyboards, backing vocals
Daniel Wagner – drums, backing vocals
           
Podobno nic nie może wiecznie trwać, a nic nie zastąpi pustki w sercu po odejściu ze sceny tych gigantycznych zespołów. Mimo wszystko teraz panuje moda na retro granie i oddawanie hołdu swoim muzycznym ideałom. Przykładem takiego grania jest amerykańska Greta von Fleet, która nie dawno wydała swój debiutancki album "Anthem Of The Peaceful Army". Od pierwszego tylko dźwięku widać, którym gigantycznym blues-rockowym zespołem z UK się inspirują. Wokal, który co niektórzy mogliby pomylić z Robertem Plantem w swojej szczytowej formie, oraz gitarowe zagrania, których nie powstydziłby się Page. Tak właśnie prezentuje się cały ten album. Niektórzy pewnie wieszają już na nim psy, że nic więcej jak tylko zżyna z Brytyjczyków, inni za to go wielbią od pierwszego do ostatniego dźwięku. Na mnie album osobiście zrobił bardzo pozytywne wrażenie. Całość jest strasznie spójna i utrzymana w jednym klimacie lat 70. Całość doprawiona jest piękną szatą graficzną. Płytę przesłuchać powinien i ocenić, każdy fan blues-rocka spod znaku lat 70, lecz pamiętajmy, że skoro sam Robert Plant jest ich wielkim fanem i im kibicuje, kim w takim razie jesteśmy my, żeby mieszać ich z gównem. Jak dla mnie osobiście płyta roku 2018 w swojej kategorii i wracam do gramofonu odpalić ją po raz setny.
(6/6)
Kacper Hawryluk

131_sabaton_158x600px_eu.gif 132_deathangel_158x600px_eu.gif 120_baner.gif

Goście

2230896
DzisiajDzisiaj502
WczorajWczoraj3495
Ten tydzieńTen tydzień502
Ten miesiącTen miesiąc74005
WszystkieWszystkie2230896
3.84.139.101