Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 76sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

kat roman kostrzewskiazq m

vaderazq m

doroplakatze m

nightwishposterz m

opethposterz m

epicaposterz m

richie kotzenposterz m

helloween nowadata m

laibachposterz m

mystic festivalzz m

kiss poster m

steelpanther poster m

evanescenceposterz m

vandenberg poster m

van der graaf generator m

deeppurple 2021 posterb1mn m

fish posterb1 2021 v2ze m

tarja 2021 posterb1 m

 

GRETA VAN FLEET - Anthem Of The Peaceful Army

 

(2018 Republic)
Autor: Kacper Hawryluk
 
greta van fleet anthem of the peaceful armyg m
Tracklist:
Age Of Man
The Cold Wind
When The Curtain Falls
Watching Over
Lover, Leaver (Taker, Believer)
You’re The One
The New Day
Mountain Of The Sun
Brave New World
Anthem
         
Lineup:
Joshua Kiszka – vocals
Jacob Kiszka – guitar, backing vocals
Samuel Kiszka – bass guitar, keyboards, backing vocals
Daniel Wagner – drums, backing vocals
           
Podobno nic nie może wiecznie trwać, a nic nie zastąpi pustki w sercu po odejściu ze sceny tych gigantycznych zespołów. Mimo wszystko teraz panuje moda na retro granie i oddawanie hołdu swoim muzycznym ideałom. Przykładem takiego grania jest amerykańska Greta von Fleet, która nie dawno wydała swój debiutancki album "Anthem Of The Peaceful Army". Od pierwszego tylko dźwięku widać, którym gigantycznym blues-rockowym zespołem z UK się inspirują. Wokal, który co niektórzy mogliby pomylić z Robertem Plantem w swojej szczytowej formie, oraz gitarowe zagrania, których nie powstydziłby się Page. Tak właśnie prezentuje się cały ten album. Niektórzy pewnie wieszają już na nim psy, że nic więcej jak tylko zżyna z Brytyjczyków, inni za to go wielbią od pierwszego do ostatniego dźwięku. Na mnie album osobiście zrobił bardzo pozytywne wrażenie. Całość jest strasznie spójna i utrzymana w jednym klimacie lat 70. Całość doprawiona jest piękną szatą graficzną. Płytę przesłuchać powinien i ocenić, każdy fan blues-rocka spod znaku lat 70, lecz pamiętajmy, że skoro sam Robert Plant jest ich wielkim fanem i im kibicuje, kim w takim razie jesteśmy my, żeby mieszać ich z gównem. Jak dla mnie osobiście płyta roku 2018 w swojej kategorii i wracam do gramofonu odpalić ją po raz setny.
(6/6)
Kacper Hawryluk

124_heathen_158x600px_eu.gif 126_gotthard_158x600px_eu.gif 120_destruction_158x600px_eu.gif 121_poparzeni_kawa_trzy.gif 120_slider_ot.gif 137_if_158x600px_eu.gif 122_bluespills_158x600px_eu.gif 127_amaranthe_158x600px_eu.gif 121_primalfear_158x600px_eu.gif

Goście

3429476
DzisiajDzisiaj80
WczorajWczoraj2232
Ten tydzieńTen tydzień8138
Ten miesiącTen miesiąc2312
WszystkieWszystkie3429476
3.235.105.97