Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 76sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

kat roman kostrzewskiazq m

vaderazq m

doroplakatze m

nightwishposterz m

opethposterz m

epicaposterz m

richie kotzenposterz m

helloween nowadata m

laibachposterz m

mystic festivalzz m

kiss poster m

steelpanther poster m

evanescenceposterz m

vandenberg poster m

van der graaf generator m

deeppurple 2021 posterb1mn m

fish posterb1 2021 v2ze m

tarja 2021 posterb1 m

 

BULLET FOR MY VALENTINE - Gravity

 

(2018 Spinefarm)
Autor: Wojciech Chamryk
 
bullet for my valentine gravity m
Tracklist:
1. Leap Of Faith
2. Over It
3. Letting You Go
4. Not Dead Yet
5. The Very Last Time
6. Piece of Me
7. Under Again
8. Gravity
9. Coma
10. Don’t Need You
11. Breathe Underwater
        
Wygląda na to, że Bullet For My Valentine niczym szczególnym już nas nie zaskoczą. „Gravity” to już szósty studyjny album walijskiej formacji, coraz bardziej odchodzącej od siarczystego metalcore w rejony bardziej przebojowego grania. Matt Tuck i Michael Paget najwidoczniej marzą o wyprzedanych stadionach, radiowych przebojach i generalnie znacznie większej karierze niż ta dotychczasowa – ano, nic w tym zdrożnego, jednak starsi fani mogą poczuć się rozczarowani nie tylko tym kierunkiem, ale też i formą jego realizacji. Złagodniał tu bowiem nie tylko Tuck, niemal rezygnując z brutalnych wokali, ale i muzyka grupy, coraz bardziej ciążąca w kierunku Linkin Park, Bring Me The Horizon czy tego typu zespołów. Nawet jeśli wokaliście zdarzy się ryknąć, to od razu równoważy to czysty śpiew, tak jak w singlowym „Over It”, a wiele utworów, jak choćby „The Very Last Time” czy „Coma” to niezbyt mocne, typowo przebojowe granie, bardziej elektroniczne niż gitarowe – o czasach melodyjnych, ale też i ostrych utworach z czasów „The Poison” i płyt późniejszych możemy zapomnieć. Nie znaczy to oczywiście, że zwolennicy tamtego oblicza grupy nie znajdą na „Gravity” niczego dla siebie, bo „Under Again”, utwór tytułowy czy „Don’t Need You” na pewno ich nie rozczarują, ale Bullet For My Valentine A.D. 2018 podąża już w innym, nie tak jednowymiarowym kierunku.
(4/6)
Wojciech Chamryk

121_primalfear_158x600px_eu.gif 126_gotthard_158x600px_eu.gif 120_destruction_158x600px_eu.gif 121_poparzeni_kawa_trzy.gif 120_slider_ot.gif 137_if_158x600px_eu.gif 122_bluespills_158x600px_eu.gif 127_amaranthe_158x600px_eu.gif 124_heathen_158x600px_eu.gif

Goście

3429413
DzisiajDzisiaj17
WczorajWczoraj2232
Ten tydzieńTen tydzień8075
Ten miesiącTen miesiąc2249
WszystkieWszystkie3429413
3.235.105.97