Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 76sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

kat roman kostrzewskiazq m

vaderazq m

doroplakatze m

nightwishposterz m

opethposterz m

epicaposterz m

richie kotzenposterz m

helloween nowadata m

laibachposterz m

mystic festivalzz m

kiss poster m

steelpanther poster m

evanescenceposterz m

vandenberg poster m

van der graaf generator m

deeppurple 2021 posterb1mn m

fish posterb1 2021 v2ze m

tarja 2021 posterb1 m

 

DYING AWKWARD ANGEL - Absence Of Light

 

(2018 Extreme Metal Music/Rockshots )
Autor: Wojciech Chamryk
 
dying awkward angel absence of light m
Tracklist:
Blood of your blood
Death coach
Isaiah 53:7
Shade
Dolls
Sancta sanctorum
Absence of light
Maldita seas
The dust devil
T.U.S.K.
The killing floor
Lineup:
Edoardo Demuro - guitars
Luca Pellegrino - drums
Lorenzo Asselli - guitars
Davide Onida - bass guitar
Michele Spallieri - vocal

Niby słoneczna Italia, Turyn, a panowie z Dying Awkward Angel grają tak, jakby dobre pół życia spędzili w mrocznej Skandynawii, bo death metal w ich wykonaniu to Szwecja, Szwecja i raz jeszcze Szwecja. Grają do tego całkiem melodyjnie, bez jakichś zwrotów akcji w kierunku totalnej ekstremy, chociaż trzeba przyznać, że kiedy już perkusista rozpędza się do blastów, to są one świetnie dopasowane do struktury kompozycji („Maldita Seas”), naprawdę dodając jej intensywności, a nie będąc tylko jakąś bezsensowną łupaniną na zasadzie aby szybciej. Pojawiają się też klawiszowe i elektroniczne, brzmiące dość nowocześnie, wstawki, co ortodoksom pewnie niezbyt przypadnie do gustu, ale choćby w „Shade” sprawdza się doskonale, a już tytułowa, dwuminutowa miniatura to już klimaty progresywnego/space rocka lat 70 . Najfajniejsze są jednak utwory utrzymane w średnich tempach, bazujące na mocarnych riffach i tej specyficznej melodyce („Sancta Sanctorum”), albo wręcz czerpiące z surowego doom/death metalu wczesnych lat 90. („The Killing Floor”, wzbogacony też kobiecymi wokalami Tiziany Dal Bò, kontrastującymi rzecz jasna z gniewnym rykiem Michele Spallieriego). Koła, prochu czy czego tam nikt więc na „Absence Of Light” nie odkrywa, ale Włosi łoją bardzo solidnie i pomysłowo, więc:
(4/6)
Wojciech Chamryk

124_heathen_158x600px_eu.gif 126_gotthard_158x600px_eu.gif 120_destruction_158x600px_eu.gif 121_poparzeni_kawa_trzy.gif 120_slider_ot.gif 137_if_158x600px_eu.gif 122_bluespills_158x600px_eu.gif 127_amaranthe_158x600px_eu.gif 121_primalfear_158x600px_eu.gif

Goście

3429325
DzisiajDzisiaj2161
WczorajWczoraj2126
Ten tydzieńTen tydzień7987
Ten miesiącTen miesiąc2161
WszystkieWszystkie3429325
3.235.105.97