Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 70sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

batushka plakatz m

nonirontrasaplakat m

johncorabik m

kreon katowice plakatz m

ivar einar2 m

roadhog plakatk m

slash 2019 poster m

satan plakatk m

uriah heep plakatk m

laibach plakatk m

 

xhaken plakat m

the australian pink floyd show 2019 posterb1 m

turboplakat m

hell over hammaburg flyer august m

riversideplakat m 

kamelotplakat m

overkill plakatk m

korpiklaani plakatk m

voodoo plakat koncertu m

bloodbound plakat m

udo plakat m 

 

KORMAK - Faerenus

 

(2018 Rockshots)
Autor: Wojciech Chamryk
 
kormak-faerenus s
Tracklist
1. Amon
2. March of Demise
3. Sacra Nox
4. The Goddess’ Song
5. The Hermit
6. Faerenus
7. Patient N° X
8. July 5th
9. Eterea El
               
Dobrze, że Włochy nie kojarzą się tylko z muzycznym kiczem, a rock progresywny czy metal z tego kraju prezentują zwykle wysoki poziom. Debiutujący albumem „Faerenus” Kormak ze słonecznego Bari też wpisuje się w ten nurt, prezentując na tej płycie blisko godzinę (chociaż to nie do końca prawda, o czym później) urozmaiconego folk metalu. Co istotne nie jest to w żadnym razie jakieś prościutkie łupu-cupu, przy którym można co najwyżej poskakać na koncercie i szybko o nim zapomnieć. Kormak gra faktycznie folk, sięgając w swych poszukiwaniach do uniwersalnych patentów muzyki dawnej i tradycyjnej, bazujących na akustycznych brzmieniach piszczałki i gitary, onirycznym klimacie i specyficznej atmosferze niczym z najlepszych płyt Clannad („Sacra Nox”). Z koeli jak uderzają metalowo (a w składzie jest nie tylko dwóch gitarzystów, ale też perkusista chętnie sięgający po blasty), to robi się już nad wyraz mocno, szczególnie w „Patient N° X”. Liderka grupy Zaira de Candia jest nie tylko flecistką, ale też wokalistką. Może próby śpiewania sopranem w jej wykonaniu nie są do końca udane („July 5th”), ale czysta, niższa barwa brzmi już pięknie i szlachetnie, a i z growlingiem/skrzekiem też radzi sobie zaskakująco dobrze, jak na osobę o tak filigranowej posturze. „Faerenus” ma też jednak jeden minus: jeden, ale zasadniczy, bowiem „The Hermit” to kompozycja trwająca teoretycznie blisko 23 minuty, ale tak naprawdę wybrzmiewa może przez jedną czwartą tego czasu, gdyż resztę zajmują dłuższe lub krótsze momenty ciszy, przerywane krótkimi wstawkami ryku samolotowego silnika, dźwięku syreny czy jakimiś wybuchami. Za pierwszym odsłuchem ma to jeszcze jakąś dramaturgię, jednak już przy kolejnych po prostu nuży, dlatego tylko:
(4/6)
Wojciech Chamryk

121_meshuggah_158x600px_eu.gif 122_gotthard_158x600px_eu.gif 123_nightwish_158x600px_eu.gif 119_hugsja_hmp002.png 117_fever_singiel_obey_hmp.gif 124_metalchurch_158x600px_eu.gif 116_accept_158x600px_eu.gif

Goście

1707578
DzisiajDzisiaj1246
WczorajWczoraj2814
Ten tydzieńTen tydzień17033
Ten miesiącTen miesiąc47112
WszystkieWszystkie1707578
54.172.221.7

heliconmetalfestivalii m

battle beast plakatk m

kit 2019k m

the iron maidens plakatk m

godsmack 2019 poster m

mystic festivalk m

wehrmacht plakat m