Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 73 sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

drownmyday-oraz-testergier-postare m

new pol wieku w chaosie m

the sixpounder flyer m

dreamtheater-poster m

rhapsodyoffire-posterb1 m

hammerfall posterb1 m

sabirexm m

atropha plakatzzz m

lamb of god i kreator plakat m

lucifer plakatb m

mystic festival 2020b m

PINSKI - Sound The Alarm

 

(2018 Gentle Art Of Music)
Autor: Wojciech Chamryk
 
pinski-soundthealarm s
Tracklist:
1. Ugly Side
2. Sound The Alarm
3. Butterflies
4. III
5. Humanity
6. Fire
7. Letter Of Regret
8. Stay Alive
9. Red Sun
10. Society
11. Light Calling
           
Lineup:
Insa Reichwein – Vocals and Guitars
Ian Alexander – Guitar and Backing Vocals
Chris Streidt – Bass and Backing Vocals
Stephan Schöpe – Drums
          
Pinski to pseudonim młodej gitarzystki akustycznej i wokalistki z Kolonii Insy Reichwein. „Sound The Alarm” jest jej debiutanckim albumem, nagranym z gitarzystą Ianem Alexandrem Griffiths'em, basistą Chrisem Streidt'em i perkusistą Stephanem Schöpe. Wymieniam nazwiska tych trzech panów na początku recenzji nie bez przyczyny, bowiem tworzą oni z liderką świetny, doskonale rozumiejący się i zgrany skład, perfekcyjnie też grają. Co, zapytacie? Ano, żaden metal, tylko klasycznego rocka, czerpiącego też z bluesa, country i folku. Są tu rzecz jasna i mocniej brzmiące utwory, również wokalnie („Sound The Alarm”, „III” ), pojawia się bardziej surowe granie („Fire”), ale to tylko dodatki. Przeważają bardziej klimatyczne utwory, czasem typowo balladowe („Humanity”, w którym liderce najbliżej do Melissy Etheridge czy Rickie Lee Jones), niekiedy też dopełniane partią gitary elektrycznej (najfajniej chyba w „Stay Alive”), ale prawdziwym opus magnum tej płyty jest dla mnie „Red Sun”, prawie osiem minut klimatycznej, stopniowo rozwijającej się kompozycji z kulminacją w postaci długiego sola Griffithsa, konkretnym wzmocnieniem i drugą, jeszcze bardziej dynamiczną solówką – ręczę, że jeśli tego posłuchacie, zechcecie też poznać resztę utworów z „Sound The Alarm”.
(5/6)
Wojciech Chamryk

127_zakk_158x600_hmp.gif 124_hex_cd.jpg 126_bulletraid_baner2.gif 122_velesar_reklama_hmp.png 123_reklama158X600.gif

Goście

2849293
DzisiajDzisiaj1408
WczorajWczoraj1912
Ten tydzieńTen tydzień14274
Ten miesiącTen miesiąc39713
WszystkieWszystkie2849293
3.227.240.143