Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 76sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

kat roman kostrzewskiazq m

vaderazq m

doroplakatze m

nightwishposterz m

opethposterz m

epicaposterz m

richie kotzenposterz m

helloween nowadata m

laibachposterz m

mystic festivalzz m

kiss poster m

steelpanther poster m

evanescenceposterz m

vandenberg poster m

van der graaf generator m

deeppurple 2021 posterb1mn m

fish posterb1 2021 v2ze m

tarja 2021 posterb1 m

 

PINSKI - Sound The Alarm

 

(2018 Gentle Art Of Music)
Autor: Wojciech Chamryk
 
pinski-soundthealarm s
Tracklist:
1. Ugly Side
2. Sound The Alarm
3. Butterflies
4. III
5. Humanity
6. Fire
7. Letter Of Regret
8. Stay Alive
9. Red Sun
10. Society
11. Light Calling
           
Lineup:
Insa Reichwein – Vocals and Guitars
Ian Alexander – Guitar and Backing Vocals
Chris Streidt – Bass and Backing Vocals
Stephan Schöpe – Drums
          
Pinski to pseudonim młodej gitarzystki akustycznej i wokalistki z Kolonii Insy Reichwein. „Sound The Alarm” jest jej debiutanckim albumem, nagranym z gitarzystą Ianem Alexandrem Griffiths'em, basistą Chrisem Streidt'em i perkusistą Stephanem Schöpe. Wymieniam nazwiska tych trzech panów na początku recenzji nie bez przyczyny, bowiem tworzą oni z liderką świetny, doskonale rozumiejący się i zgrany skład, perfekcyjnie też grają. Co, zapytacie? Ano, żaden metal, tylko klasycznego rocka, czerpiącego też z bluesa, country i folku. Są tu rzecz jasna i mocniej brzmiące utwory, również wokalnie („Sound The Alarm”, „III” ), pojawia się bardziej surowe granie („Fire”), ale to tylko dodatki. Przeważają bardziej klimatyczne utwory, czasem typowo balladowe („Humanity”, w którym liderce najbliżej do Melissy Etheridge czy Rickie Lee Jones), niekiedy też dopełniane partią gitary elektrycznej (najfajniej chyba w „Stay Alive”), ale prawdziwym opus magnum tej płyty jest dla mnie „Red Sun”, prawie osiem minut klimatycznej, stopniowo rozwijającej się kompozycji z kulminacją w postaci długiego sola Griffithsa, konkretnym wzmocnieniem i drugą, jeszcze bardziej dynamiczną solówką – ręczę, że jeśli tego posłuchacie, zechcecie też poznać resztę utworów z „Sound The Alarm”.
(5/6)
Wojciech Chamryk

121_primalfear_158x600px_eu.gif 120_destruction_158x600px_eu.gif 121_poparzeni_kawa_trzy.gif 120_slider_ot.gif 137_if_158x600px_eu.gif 122_bluespills_158x600px_eu.gif 124_heathen_158x600px_eu.gif

Goście

3415745
DzisiajDzisiaj157
WczorajWczoraj1728
Ten tydzieńTen tydzień6777
Ten miesiącTen miesiąc51885
WszystkieWszystkie3415745
52.3.228.47