Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

 

 

hmp 97sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

ALLY THE FIDDLE - Up

 

(2018 Gentle Art Of Music)
Autor: Wojciech Chamryk
 
ally the fiddle upz s
Tracklist:
1. Sisyphos
2. Aphotic Zone
3. The Bass Thing
4. The Path
5. Tree
6. Try to stop me
7. Living in a Bubble
8. Entering Stratosphere
9. Center Sun
10. Surfing with the Alien
           
Lineup:
Ally Storch – Strings, Vocals
Robert Klawonn – Guitar
Eric Langbecker – Guitar
Rouven Haliti – Chapman Stick
Simon Tumielewicz – Bass
Stefan Hukriede – Drums
          
Guest musicians:
Marco Minnemann- Drums
Sebastian Baur and Alf Ator – Vocals
Benni Cellini – Cello
Jen Majura – Guitar
Felix Wiegand – Double Bass
            
O tym, że „Up” to ściema przekonuje już okładka: wiotka syrena ze skrzypcami okazuje się tak naprawdę niezbyt atrakcyjną kobietą w średnim wieku, a z muzyką Ally The Fiddle jest niestety podobnie. Nie mam bladego pojęcia co ujęło szefów Gentle Art Of Music, Kalle'go Wallnera i Yogi'ego Langa z RPWL w tej płycie, ale najzwyczajniej w świecie nie da się jej słuchać. To ponoć progressive violin metal, ale prawdą jest tylko to, że mamy tu skrzypce. Ally Storch faktycznie potrafi na nich grać, jest zresztą klasycznie wykształconym muzykiem, znanym też ze współpracy choćby z Haggard, Die Apokalyptischen Reiter czy Subway To Sally, a niedawno zamarzył się jej solowy, rockowy projekt. „Up” to jego druga odsłona, ponad godzina niestrawnej muzyki. Rozbudowany skład z dwiema gitarami i stickiem, gościnny udział iluś muzyków, w tym wokalisty, wiolonczelisty i kontrabasisty, a para poszła w przysłowiowy gwizdek. Wszystko jest tu wymęczone, rozlazłe, schematyczne i nijakie: liderka już w pierwszym utworze „Sisyphos” potwierdza, że powinna trzymać się z dala od mikrofonu, w partiach skrzypiec też niestety nie powala, powtarzając w nieskończoność te same motywy, albo kopiując patenty znane z Beethovena czy Vivaldiego. Owszem, momenty tu są: dynamiczne fusion w „Aphotic Zone”, ognisty czardasz w „Try To Stop Me”, nawiasem mówiąc utworze z gościnnym udziałem idola Storch, skrzypka słynnego Mahavishnu Orchestra Jerry'ego Goodmana, ale nikt przecież nie będzie wydłubywać kilku rodzynek z ogromnego zakalca. Mamy tu też fajną wersję „Surfing With The Alien” Joe'go Satrianiego z pojedynkami skrzypce/gitara, ale już z faktu, że cover jest najlepszym utworem na tej płycie też wiele wynika....
(1/6) za Satrianiego i Goodmana, reszta do kosza.
Wojciech Chamryk

baner_a158x600-19.gif baner_gif_prr.gif maiden_united_bannery-v70_01.gif ma_week_gif-gif.gif baner_oskar gif.gif baner_158x600-19.gif baner_b158x600-19.gif baner_oh.gif baner_lone assembly.gif baner_158x600_mtwa.gif

Goście

8270348
DzisiajDzisiaj2145
WczorajWczoraj14583
Ten tydzieńTen tydzień39921
Ten miesiącTen miesiąc56248
WszystkieWszystkie8270348
216.73.216.165