Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 76sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

kat roman kostrzewskiazq m

vaderazq m

doroplakatze m

nightwishposterz m

opethposterz m

epicaposterz m

richie kotzenposterz m

helloween nowadata m

laibachposterz m

mystic festivalzz m

kiss poster m

steelpanther poster m

evanescenceposterz m

vandenberg poster m

van der graaf generator m

deeppurple 2021 posterb1mn m

fish posterb1 2021 v2ze m

tarja 2021 posterb1 m

 

BIG BOY BLOATER & THE LIMITS - Pills

 

(2018 Provogue/Mascot)
Autor: Wojciech Chamryk
 
big boy bloater the limits pillsz s
Tracklist:
1. Pills
2. Friday night’s alright for drinking
3. The Saturday night desperation shuffle
4. Stop stringing me along
5. Unnaturally charming
6. Slacker’s paradise
7. Mouse organ
8. Oops sorry
9. She didn’t even buy a ticket
10. This ain’t rufus
11. The digital number of the beast
12. A life full of debts
         
Ten brytyjski gitarzysta faktycznie ma dla nas – zgodnie z tytułem płyty – garść pigułek. Przeważają wśród nich takie o bluesowych właściwościach, bo właśnie w tej stylistyce trio Big Boy'a Bloatera czuje się najlepiej. Tytułowy „Pills” jest tego świetnym przykładem: oszczędna sekcja z miarowymi bębnami Matta Cowley'a, pięknie pulsującym basem Stevena Oatesa, stylowa gitara bez zbędnej nuty i niski, mroczny głos – tylko tyle i aż tyle. A tuż obok czają się wcale nie gorsze „Friday Night's Alright For Drinking” czy „She Didn't Even Buy A Ticket”, albo korzenny „Mouse Organ”, niczego sobie jest też balladowy „A Life Full Of Debt”. Z pigułek o nieco innym, ale zbliżonym smaku szef kuchni Big Boy poleca dynamiczny shuffle „The Saturday Night Desperation Shuffle”, bujający „Oops Sorry” z knajpianym pianinem i podszyty funkiem „Slacker's Paradise”. Mamy też kilka utworów z żywiołowym, damskim chórkiem, który świetnie brzmi zwłaszcza w „Stop Stringing Me Along” czy „Unnaturally Charming”, dopełniając historie wyśpiewywane przez lidera. Radzi on sobie za mikrofonem doskonale, ale jednak wolę go jako gitarzystę, bo w tej roli jest jeszcze lepszy.
(4,5/6)
Wojciech Chamryk

137_if_158x600px_eu.gif 120_destruction_158x600px_eu.gif 121_poparzeni_kawa_trzy.gif 120_slider_ot.gif 122_bluespills_158x600px_eu.gif 124_heathen_158x600px_eu.gif 121_primalfear_158x600px_eu.gif

Goście

3415682
DzisiajDzisiaj94
WczorajWczoraj1728
Ten tydzieńTen tydzień6714
Ten miesiącTen miesiąc51822
WszystkieWszystkie3415682
52.3.228.47