Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 72sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

lion shepherd plakat m 

wehrmacht plakat m

destroyers plakat m

organek baner m

queensryche plakat m

wacken2019

black silesia open air festival iv m

prog in park iii m

ram plakatx m

psychotic waltz plakatx m

protector plakat m

mortis plakat m

sacred reichs m

sacred reich plakatc m

BETZEFER - Entertain Your Force Of Habit

 

(2018 Metalville)
Autor: Wojciech Chamryk
 
betzefer entertain your force of habitz s
Tracklist:
1. One Way To No Way
2. Dead Lines
3. Ain’t No Party ‘Till You Hurt Sombody
4. Never Been
5. Crash
6. Light Away
7. Truck Leaking Gasoline
8. Dying Man
9. Hand In Hand To Hell
10. The Last Song In The World
                           
Lineup:
Roey Berman - Drums
Matan Cohen-Grumi - Guitars
Rotem Inbar - Bass
Aharon Ragoza - Vocals
          
Pani z coveru nie prezentuje się zbyt zachęcająco: obłożony język czy wizyta u okulisty to sprawy nie cierpiące zwłoki, ale zawartość czwartego albumu tej izraelskiej grupy jest zdecydowanie lepsza od jego okładki. Oczywiście pod warunkiem, że ktoś nie reaguje alergicznie na nowoczesny groove metal/metalcore, bo zwolennicy innych dźwięków na pewno nie zagustują w „Entertain Your Force Of Habit”. Jeśli jednak podejdzie się do tych 10 utworów z otwartą głową zauważy się nie tylko świetny warsztat instrumentalistów, swobodne podejście do aranżacji całkiem niezłych utworów oraz doskonałego wokalistę. Aharon Ragoza prezentuje tu bowiem całą paletę wokalnych barw, od czystego śpiewu do groźnego, kojarzącego się z growlingiem ryku, dodającego jeszcze większej agresywności tym bardziej ekstremalnym utworom. Te mroczniejsze i utrzymane w średnim tempie, z wyrazistym rytmem i basowymi pochodami („Crash”!) w niczym im nie ustępują, fajnie brzmią też nawiązania do surowego punka w „Truck Leaking Gasoline” i ostrym „Hand In Hand To Hell”, a finałowego „The Last Song In The World” pewnie nie byłoby w takiej formie, gdyby 40 lat temu w Birmingham czterech gości nie założyło pewnego zespołu.
(4/6)
Wojciech Chamryk

120_baner.gif 131_sabaton_158x600px_eu.gif 132_deathangel_158x600px_eu.gif

Goście

2232825
DzisiajDzisiaj2431
WczorajWczoraj3495
Ten tydzieńTen tydzień2431
Ten miesiącTen miesiąc75934
WszystkieWszystkie2232825
35.153.73.72