Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 73 sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

pestilence poster oba net 1k m

torture fest vol 3 poster m

hitten plakatz m

true thrash fest m

ghost plakatz m

sacred reichs m

sacred reich plakatc m

alterbridge posterb1zyx m

moonspell plakat pion m

annihilator plakat666 b

exumer plakat m

voivod plakatzyx m

deeppurple-poster m

plakat-b1-zpm m

heavy attack posterver final 1 m

hrllhaim plakat poster m

metalowa-wigilia-2019-web-posterzyx m

pol wieku w chaosie poster m

dreamtheater-poster m

rhapsodyoffire-posterb1 m

hammerfall posterb1 m

atropha plakatzzz m

lamb of god i kreator plakat m

lucifer plakatb m

mystic festival 2020b m

FRONTSIDE - Zmartwychwstanie

 

(2018 Mystic)
Autor: Wojciech Chamryk
 
frontside-zmartwychwstanie s

Tracklista:

1 Zmartwychwstanie

2 Poznaj swoich wrogów

3 Bez przebaczenia

4 Krew, ogień, śmierć

5 Pieczęcią niech będzie krew

6 Przynoszę wam ogień

7 Kolejna niewinna ofiara

8 Martwy jak t y

9 Jak światłość i mrok

1o Iluminacja

11 Bóg cię nie ocali

               

Lineup:

Demon - gitary rytmiczne, wokale

Auman - wokalista

Daron - gitary solowe, rytmiczne, akustyczne

Nowak - gitara basowa

Toma - perkusja

                   

Albumy „Sprawa jest osobista” i „Prawie martwy” rozczarowały fanów Frontside, bo jednak tradycyjny hard 'n' heavy nie jest naturalną stylistyką dla tej formacji, jednoznacznie kojarzonej z metalcore i ekstremalnym metalem. Jak jednak podkreślają muzycy taka odmiana była im potrzebna do nabrania dystansu do tego co robili przez wiele lat, a nagranie tak odmiennych płyt pozwoliło im również podejść do kolejnego albumu z odpowiednią świeżością. Efekt to „Zmartwychwstanie”, płyta ostra, wściekła i totalnie bezkompromisowa. Zapomnijcie o hard rocku czy melodyjnych wokalach – to Frontside z okresu krążków „Zniszczyć wszytko” czy „Zmierzch bogów...”, ale też w wersji udoskonalonej, bez żadnych wątpliwych zapożyczeń z chwalebnej przeszłości. Mamy tu więc nie tylko metalcore, ale i death/blackowe akcenty, dodające jeszcze większej intensywności i tak już piekielnie mocnym utworom jak „Poznaj swoich wrogów” czy „Krew, ogień, śmierć”. Generalnie zresztą warstwa rytmiczna płyty to temat na oddzielną rozprawkę, godną magazynu „Perkusista”, bo dzieje się w niej tyle, że czasem trudno za Tomą nadążyć. Auman też nie pozostaje w tyle, racząc słuchaczy wściekłym rykiem, często na przemian ze skrzekiem; bodaj tylko w utworze „Kolejna niewinna ofiara” momentami spuszcza nieco z tonu, a owe melodeklamacje daje chwilę ukojenia pomiędzy bezlitosną chłostą kolejnych numerów. Swoje robią też melodyjne solówki: czysto brzmiące, perfekcyjnie skonstruowane i prawdziwie lśniące w oprawie mocarnej, riffowej jazdy i perkusyjnej młócki. Nie wiem jeszcze czy jest to najlepsza płyta w bogatej już dyskografii Frontside, bo trudno ferować takie oceny na gorąco, ale na pewno jedna z najlepszych, a w dodatku potwierdzenie, że zespół powrócił na właściwą drogę.

(5/6)

Wojciech Chamryk

123_reklama158X600.gif 124_hex_cd.jpg 126_bulletraid_baner2.gif 125_heavy_attack_ad_banner.jpg 121_postmikoajki.png 128_pol-wieku-w-chaosie3.gif

Goście

2727966
DzisiajDzisiaj128
WczorajWczoraj3716
Ten tydzieńTen tydzień128
Ten miesiącTen miesiąc30171
WszystkieWszystkie2727966
18.207.238.169