Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 73 sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

drownmyday-oraz-testergier-postare m

new pol wieku w chaosie m

the sixpounder flyer m

dreamtheater-poster m

rhapsodyoffire-posterb1 m

hammerfall posterb1 m

sabirexm m

atropha plakatzzz m

lamb of god i kreator plakat m

lucifer plakatb m

mystic festival 2020b m

HATECRIME - Война, kоторой nет

 

(2018 Putrid Cult/Pluton’s Rising Productions)
Autor: Wojciech Chamryk
 
hatecrime--k-n s
Tracklist:
1. Во тьме
2. Духовный терроризм
3. Я толерантен
4. Война, которой нет
5. Забьют барабаны
6. Лживые твари
7. Рождение… Cмерть
8. Режь вены вдоль
9. Смерть идёт
                       
Lineup:
DimaDima – gitara, śpiew
Wyacheslav Antoch – gitara
A.V. – perkusja
+
Anatoliy Kobylin – bas
            
Jednak tyle lat nauki języka rosyjskiego nie poszło na marne. W sumie człek się do tego zbytnio nie przykładał, a już szczególnie w liceum czy na studiach, a tu proszę: nie dość, że potrafię tę cyrylicę powyżej przeczytać, to jeszcze wszystko rozumiem. Muzycznie też wszystko mi na „Война, kоторой nет“ pasuje, bowiem HateCrime łoją na swym debiutanckim albumie całkiem sensowny death/black metal starej szkoły. Może i schematyczny, ale grany z ogromnym serduchem, bez kalkulacji i za to należy się tym trzem młodym muzykom szacunek – na pewno wykonując coś bardziej komercyjnego mogliby liczyć na większe profity, bo warsztatem dysponują niezgorszym.
Co ważne ekstremalny metal w ich wykonaniu, chociaż surowy i potężnie brzmiący, ma też w sobie sporo death'owej, szwedzkiej chwytliwości, niekiedy wręcz wprost odwołując się też do czasów świetności tradycyjnego metalu lat 80. Słychać to przede wszystkim w solówkach: zwykle rozbudowanych, ciekawie skonstruowanych i z pewną dramaturgią, zagranych bez silenia się na wydumane, wirtuozowskie zagrywki oraz w zwolnieniach, kiedy bezlitosne blasty wyhamowują na dłuższą lub krótszą chwilę, a cały utwór nabiera dzięki temu jeszcze większej mocy. 
Nie ma jednak szans na określenie HateCrime mianem zespołu z nurtu melodyjnego death metalu, bo melodie są dla jego muzyków tylko dopełnieniem tych potężnie brzmiących, siarczystych dźwięków. Ma to znaczenie również dlatego, że utwory z CD „Война, kоторой nет“ są długie.
Bodajże jeden nie przekracza pięciu minut, reszta bez wyjątku trwa już 5-6, tak więc muszą być urozmaicone, coś musi się w nich dziać, żeby nie skończyło się na jednym, a może nawet i nie, odsłuchu – młodzież teraz mamy niecierpliwą wielce, otwierajacą ze zdumienia gębuchny na wieść, że można posłuchać całej płyty o czasie 50 minut czy dłuższym za jednym posiedzeniem.
Pewnie nie wszyscy zechcą więc poświęcić debiutowi HateCrime aż tyle uwagi, ale na pewno znajdą się też zwolennicy takiego brutalnego grania z pewną dozą melodii.
(4/6)
Wojciech Chamryk

127_zakk_158x600_hmp.gif 124_hex_cd.jpg 126_bulletraid_baner2.gif 122_velesar_reklama_hmp.png 123_reklama158X600.gif

Goście

2849320
DzisiajDzisiaj1435
WczorajWczoraj1912
Ten tydzieńTen tydzień14301
Ten miesiącTen miesiąc39740
WszystkieWszystkie2849320
3.227.240.143