Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

 

 

hmp 97sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

POSSESSED - Revelations of Oblivion

 

(2019 Nuclear Blast)
Autor: Kacper Hawryluk
 
possessed revelations of obliviond s
Tracklist:
1. Chant Of Oblivion
2. No More Room In Hell
3. Dominion
4. Damned
5. Demon
6. Abandoned
7. Shadowcult
8. Omen
9. Ritual
10.The Word
11.Graven
12.Temple Of Samael
              
Lineup:
Jeff Becerra - Vocals
Emilio Marquez - Drums
Daniel Gonzalez - Guitars
Robert Cardenas - Bass, Vocals (backing)
Claudeous Creamer - Guitars
                
Po 33 latach studyjnego milczenia powraca za grobu legendarne Possessed dowodzone przez Jeffa Becerra. Czy taki powrót po latach ma jakikolwiek sens poza działaniem na sentymenty fanów? "Revelations of Oblivion, bo o tym albumie mowa jest płytą bardzo solidną i dobrą. Po kapeli nie czuć jakoś bardzo tych lat spędzonych w próżni, a sam krążek spokojnie mógłby pojawić się w latach 80. Na pochwałę zasługuje tutaj sekcja rytmiczna oraz produkcja. Album jest bardzo dobrze wyprodukowany i wszystkie instrumenty oraz wokale bardzo ładnie słychać. Zresztą zespół zapewnia nam tutaj prawię godzinę starej szkoły death metalu. Mamy siarkę, piekło, piekielne krzyki oraz jadowite solówki gitarowe. Wszystko za co można kochać ten gatunek oraz jego prekursorów. Mimo wszystko moim zdaniem, zespół jak by się bał, że już nigdy nie wejdzie do studia i chciał nagrać jak najdłuższy album. Przez co momentami jest wręcz nudno i męcząco. Obok siebie mamy tak genialny utwór jak "Shadowcult" i totalnie nijaki "Omen". Produkcja też nad wyraz sterylna i typowa dla owego czasu nie przypomina tego obskurnego klimatu debiutu. Possessed wróciło z dobrym, niestety tylko dobrym albumem. Nie ma tutaj mowy o chęci zarobienia pieniędzy kosztem sentymentu fanów a raczej po prostu o miłości do tego gatunku. Bo tą miłość czuć w każdej sekundzie. Pozycja obowiązkowa, dla fanów ekstremalnego grania.
(4,5/6)
Kacper Hawryluk

baner_158x600_mtwa.gif baner_gif_prr.gif baner_a158x600-19.gif maiden_united_bannery-v70_01.gif ma_week_gif-gif.gif baner_oskar gif.gif baner_158x600-19.gif baner_b158x600-19.gif baner_oh.gif baner_lone assembly.gif

Goście

8233421
DzisiajDzisiaj2994
WczorajWczoraj2701
Ten tydzieńTen tydzień2994
Ten miesiącTen miesiąc19321
WszystkieWszystkie8233421
216.73.216.158