Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 75sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

kat roman kostrzewskiazq m

vaderazq m

doroplakatze m

nightwishposterz m

opethposterz m

epicaposterz m

richie kotzenposterz m

helloween nowadata m

laibachposterz m

mystic festivalzz m

evanescenceposterz m

van der graaf generator m

deeppurple 2021 posterb1mn m

fish posterb1 2021 v2ze m

tarja 2021 posterb1 m

 

MONASTERIUM - Church Of Bones

 

(2019 Nine )
Autor: Wojciech Chamryk
 
monasterium-churchofbones s
Tracklist:
1. Church Of Bones
2. La Danse Macabre
3. Liber Loagaeth
4. Ferrier Of The Underworld
5. Embrace The Void
6. The Order Of The Dragon
7. Sleeping With The Dead
8. The Last Templar
            
Lineup:
Michał Strzelecki – śpiew
Tomasz Gurgul – gitara
Filip Malinowski – bas
Maciej Berniak – perkusja
            
Polska słynie w świecie z zespołów sceny ekstremalnej, coraz częściej słyszy się tam o naszych grupach parających się tradycyjnym metalem, a od kilku lat mamy też spore zainteresowanie na Zachodzie rodzimym doom metalem. To przede wszystkim zasługa krakowskiego Evangelist, którego członkowie grają też w Monasterium. Trzy lata temu wydali nakładem greckiej No Remorse Records debiutancki album „Monasterium”, teraz zaś jego następcę „Church Of Bones”.
Jeśli komuś przypadł do gustu ten pierwszy materiał, to najnowszy w żadnym razie go nie rozczaruje, gdyż mamy tu epicki doom w formie najbardziej klasycznej z możliwych i na pewno pod każdym względem ciekawszy. Doom krakowskiego kwartetu jest majestatyczny, posępny i niezwykle patetyczny. Brzmi mocarnie i surowo, ale nie jest też pozbawiony bardziej melodyjnych czy balladowych partii, w kilku utworach pojawiają się dynamiczne zrywy, nie brakuje w nich też odniesień do tradycyjnego metalu lat 80. Składa się to wszystko na świetną, dopracowaną pod każdym względem i robiącą wrażenie płytę, niczym nie ustępującą najlepszym światowym produkcjom. Nie ma na niej utworów słabszych czy takich sobie, dlatego trudno mi wyróżnić którykolwiek z nich – posłuchajcie zresztą singlowego „The Last Templar” z wokalnym, podzielonym na role, dialogiem Michała Strzeleckiego oraz Leo Stivali z Forsaken i wszystko będzie jasne.
(5/6)
Wojciech Chamryk

120_destruction_158x600px_eu.gif 120_slider_ot.gif 122_bluespills_158x600px_eu.gif 121_primalfear_158x600px_eu.gif

Goście

3320841
DzisiajDzisiaj1188
WczorajWczoraj2844
Ten tydzieńTen tydzień1188
Ten miesiącTen miesiąc26819
WszystkieWszystkie3320841
3.235.45.196