Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 73 sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

drownmyday-oraz-testergier-postare m

new pol wieku w chaosie m

the sixpounder flyer m

dreamtheater-poster m

rhapsodyoffire-posterb1 m

hammerfall posterb1 m

sabirexm m

atropha plakatzzz m

lamb of god i kreator plakat m

lucifer plakatb m

mystic festival 2020b m

RICH DAVIS - Not Dead Yet

 

(2019 Crushing Notes Entertainment)
Autor: Wojciech Chamryk
 
richdavis-notdeadyet s
Traclist:
          
CD
1. Re-Animated
2. Mantra
3. Big Bad Wolf
4. Tyrants of Armageddon
5. Control
6. Past Tense
7. Death Star
8. Faceless
9. Troublemaker (GTA)
10. 13
11. King of the Hill
12. Cancer
13. Malcontent
14. Evolution
                  
DVD
I. Re-Animated
2. Mantra
3. Big Bad Wolf
4. Past Tense
5. Death Star
6. Faceless
7. Troublemaker (GTA)
8. 13
                  
Ten amerykański gitarzysta już od jakiegoś czasu nie gra w Mystic Force, ale z muzykowania nie zrezygnował. „Not Dead Yet” składa się z płyt CD i DVD. W wersji audio dostajemy 14 utworów, utrzymanych w stylistyce nowoczesnego/ekstremalnego metalu. Kiczowata okładka co prawda tego nie zapowiada, sugerując raczej jakieś wyczyny nawiedzonego shreddera, ale poza okazjonalnymi wycieczkami w rejony gitarowej wirtuozerii („Malcontent”) Davis skupia się na udowadnianiu nam, że nie jest jakimś staruszkiem zasklepionym w estetyce lat 80. i 90. Niestety, kończy się to na dobrych chęciach, bo większość z tych utworów to jakaś parodia black/death metalu (plastikowe blasty śmieszą do łez). Te nowoczesne-awangardowe rejony też nie są dla naszego bohatera zbyt przyjazne, co potwierdzają choćby „Tyrants Of Armageddon”, instrumentalny „Death Star” czy nafaszerowany elektroniką „13”. Nie jest to oczywiście reguła, bo „Evolution” jest nowoczesny aranżacyjnie, ale sekcja jedzie w nim równo, a już gitarowe solo to klasa najwyższa, jednak Davis czuje się najlepiej w tych bardziej tradycyjnych utworach/partiach, szczególnie w „Past Tense” czy
„King Of The Hill”, a jego „groźne” porykiwania też wypadają nad wyraz mizernie.
Na DVD mamy dziewięć teledysków, ilustrujących wybrane utwory z płyty. Większość z nich to niskobudżetowe produkcje z ujęciami grającego Davisa – czasem nawet na wszystkich instrumentach, jak choćby w „Re-Animated”, albo też w całości wygenerowane komputerowo, jak „Troublemaker (GTA)”. Są też dwa z prawdziwego zdarzenia, muzyczne horrory, „Big Bad Wolf” oraz „13”, ale pierwszy razi ciągłym powtarzaniem tych samych ujęć, drugi zaś to po prostu imitacja Slipknot, ale w gorszym wydaniu. Całość audio/video na:
(2,5/6)
Wojciech Chamryk

127_zakk_158x600_hmp.gif 124_hex_cd.jpg 126_bulletraid_baner2.gif 122_velesar_reklama_hmp.png 123_reklama158X600.gif

Goście

2845826
DzisiajDzisiaj2132
WczorajWczoraj2465
Ten tydzieńTen tydzień10807
Ten miesiącTen miesiąc36246
WszystkieWszystkie2845826
18.207.240.35