Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 74sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

drownmyday-oraz-testergier-postare m

rhapsodyoffire-posterb1 m

necronomikon plakatcd m

sabirexm m

atropha plakatzzz m

lamb of god i kreator plakat m

lucifer plakatb m

plakat necromicon 210x197 hmp m

enforcer plakatcd m

foreigner plakatcd m

mystic festival 2020b m

metalmaniaa 210x297 hmp m

helloweenn 210x297 hmp m

VLAD IN TEARS - Dead Stories Of Forsaken Lovers

 

(2019 Echozone)
Autor: Wojciech Chamryk 
 

vladintears-deadstoriesofforsakenlovers s

Tracklist:
1. We Die Together
2. Tonite
3. Born Again
4. Every Day It’s Gonna Rain
5. Dead
6. Sleep Lover Sleep
7. Felt No Pain
8. Heavy Rain
9. Broken Dreams
10. Tears Won’t Fall
Acoustic Versions
11. Man In The Box (Alice In Chains-Cover)
12. Days Gone
13. How Do You Know
14. Pretending
15. Still Here
16. You’ll Come Back To Me
17. Entrapped Soul
              
Jeśli ktoś spodziewał się po Vlad In Tears jakiejś stylistycznej rewolty czy innej ewolucji, to spieszę donieść, że na najnowszym albumie „Dead Stories Of Forsaken Lovers” panowie Vlad wciąż przemierzają gotyckie szlaki. Oryginalności w tym za grosz, bo wszystko co ciekawsze w tych, nawet wpadających w ucho utworach, wymyślili już wcześniej The Sisters Of Mercy, The Cure, The 69 Eyes czy nawet HIM, ale słucha się ich dobrze. Szczególnie wtedy, kiedy robi się naprawdę mrocznie i zarazem ciężej („Dead”), albo elektronika i przebojowość fajnie współgrają z riffowym graniem („Tears Won't Fall”). Na drugim biegunie są jednak zbyt wyraźne zapożyczenia, bo „Tonite” ma w sobie zbyt dużo z „Personal Jesus”, zwłaszcza w warstwie rytmicznej i melodii, a „Broken Dreams” to już cukierkowa, podlana zbyt dużą dawką patosu sztzmpa do kwadratu. Paradoksalnie, ale jak dla mnie najciekawszą częścią tej płyty są utwory bonusowe, aż siedem kompozycji akustycznych. Bez tych gotyckich ozdobników i patentów okazuje się bowiem, że kompozycje Vlad In Tears coś w sobie mają, chociaż to tylko głos i fortepian, a w dwóch przypadkach gitara. Kris Vlad w tych oszczędnych aranżacjach też wypada korzystniej, pięknie interpretuje tekst bez popadania w dramatyczno-gotycką manierę. Wątpię jednak, by ktoś kupił „Dead Stories Of Forsaken Lovers” dla tych kilku udanych, ale jednak tylko bonusów...
(3/6)
Wojciech Chamryk
121_kreator_158x600px_eu.gif 122_velesar_reklama_hmp.png 128_necronomicon_baner_hmpzzz_b.png

Goście

2924632
DzisiajDzisiaj220
WczorajWczoraj1729
Ten tydzieńTen tydzień3920
Ten miesiącTen miesiąc49237
WszystkieWszystkie2924632
34.226.244.70