Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 75sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

kat roman kostrzewskiazq m

vaderazq m

doroplakatze m

nightwishposterz m

opethposterz m

epicaposterz m

richie kotzenposterz m

helloween nowadata m

laibachposterz m

mystic festivalzz m

evanescenceposterz m

van der graaf generator m

deeppurple 2021 posterb1mn m

fish posterb1 2021 v2ze m

tarja 2021 posterb1 m

 

TORN APART - Possessed By Death

 

(2019 Grotesque Sounds/Wings Of Destruction/ Metal Race Records)
Autor: Wojciech Chamryk
 

tornapart-possessedbydeath s

Tracklist:
1.Body Decay 04:07
2.Incantation 05:53
3.Nocturnal Suffocation 03:54
4.Premature Burial 05:36
5.Under The Criss 04:57
6.Crimson Bloody Mist 05:35
7.Body Decay 04:16
8.Disgusting Remains 03:40
9.Incantation 06:18
10.Depth Of Madness 05:01
11.Symptoms Of Death 05:26
                       
„Possessed By Death” to drugi album rosyjskiego kwartetu Torn Apart, ale tak naprawdę to kompilacja, zbierająca 11 utworów z demówek, splitu i singlowych. I fajnie, bo kasetowe demosy „Abominations“ (2015) i„Dismembered Memories“ (2016) dotarły pewnie do nielicznych, odsłuchy na Bandcampie nie wszystkich kręcą, a tu dostajemy te materiały na srebrnym krążku w dobrej jakości dźwięku. Jedno musimy wyjaśnić od razu: Torn Apart to typowa grupa rekonstrukcyjna, powielająca patenty sprzed wielu lat. Konkretnie chłopaków interesuje szwedzki death metal, ten z przełomu lat 80. i 90., ale na ich obronę dodam, że jak na młodziaków, mających niewiele ponad 20 lat, grają go całkiem nieźle. Słuchając pierwszych dziewięciu utworów z „Possessed By Death” naprawdę można więc zafundować sobie podróż w czasie, przypomnieć pierwsze odsłuchy kaset Grave, Edge Of Sanity czy Dismember. Surowy, totalnie oldschoolowy death, czasem tylko zwalniający – akurat na tyle, by nabrać oddechu przed kolejną serią blastów. Brzmienie jest rzecz jasna typowo demówkowe, bez wymuskanych, cyfrowych rozwiązań, co akurat w przypadku tych materiałów jest niewątpliwą zaletą. Słychać też, że przez rok nie oszczędzali się podczas prób, bo nowa wersja „Incantation” brzmi potężniej i zdecydowanie ciekawiej, chociaż to oczywiście wciąż co nawyżej III liga death metalu. Gorzej, że nowsze utwory z roku 2017: „Depth Of Madness” z kasetowego splitu z Wombripper  i digital single (też pomysł!) „Symptoms Of Death” świadczą o obniżeniu lotów – to wciąż bezlitosna rzeźnia, ni to black, ni death, ni thrash, ale brzmią te utwory tak, jakby ktoś nagrał je podczas próby na kasetowy dyktafon czy na tak zwanego „jamnika”,  chociaż ponoć wyszły z nagraniowego studia. Dlatego całość na (2,5/6) z sugestią, że nawet w podziemnym death metalu warto obecnie, a nawet i trzeba, brzmieć lepiej niż na demówce wydanej w 1991 roku.
Wojciech Chamryk
120_destruction_158x600px_eu.gif 120_slider_ot.gif 122_bluespills_158x600px_eu.gif 121_primalfear_158x600px_eu.gif

Goście

3318647
DzisiajDzisiaj1838
WczorajWczoraj2950
Ten tydzieńTen tydzień18972
Ten miesiącTen miesiąc24625
WszystkieWszystkie3318647
3.228.220.31