Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 96sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

MAGNANIMUS - Impure Ways Beyond Shadows

 

(2020 Old Temple)
Autor: Wojciech Chamryk
 

magnanimus-impurewaysbeyondshadows b 

Tracklist:
1. Black Wind Divinity
2. Raising the Misery Subjugator
3. The Lugubrious Abomination of Torment – Funeral of the Cristence
4. The Sharp Dagger of Extermination of the Perverse Gods
5. Home of the Wipers, With Your Poison You Ilumninate UK
6. Demon Descendant Wrenthing the Filthy Few Dogma
7. Profaner to Grand Messiah – Bleeding in Calamity
8. Delievers the Power to Overthrown the False Prophet
                        
To drugi album tych chilijskich szaleńców, oryginalnie wydany dwa lata temu nakładem Rawforce Productions, obecnie wznowiony przez rodzimą Old Temple. Chile, czyli wszystko jasne: ekstremalny metal w podziemnej odsłonie, muzyka z gatunku takich dźwięków, które albo się uwielbia, albo nienawidzi. „Impure Ways Beyond Shadows” zainteresuje przede wszystkim zwolenników death metalu w formie najbardziej surowej z możliwych, bliskiej początkom tego nurtu z drugiej połowy lat 80. i rozkwitu z przełomu ósmej i dziewiątej dekady minionego wieku.
Zapomnijcie o nowoczesności, wymuskanym brzmieniu czy dopracowanych aranżacjach: zespół świadomie rezygnuje ze wszelkich ozdobników, ważna jest treść, nie forma. I może właśnie dlatego zawartość drugiej dużej płyty Magnanimus robi tak silne wrażenie, bo ma się wrażenie obcowania z czymś szczerym i do bólu prawdziwym, nawet jeśli brzmienie momentami mogłoby być lepsze – kiedy słucha się „Impure Ways...” przypominają się czasy tape tradingu i pożyczania kaset, a wrażenie to jest tak wiarygodne, bo Osvaldo z kolegami też tkwili w tym po uszy i doskonale pamiętają tamte czasy. Łoją więc oldschoolowy, piekielnie intensywny death metal starej szkoły, a do tego gustują w bluźnierczych tekstach, mając za nic jakieś przemijajające mody i trendy – ta płyta byłaby aktualna w roku 1990, po kolejnych 20 latach również, a i za kolejne 20 też pewnie będzie brzmieć równie dobrze. Jak dla mnie najciekawsze utwory z tego albumu to opętańczy „The Lugubrious Abomination Of Torment - Funeral Of The Cristence” i „Delievers The Power To Overthrown The False Prophet” z nawiązaniami do death/doom metalu, ale pozostałe niczym im nie ustępują.
(5/6)
Wojciech Chamryk
maiden_united_bannery-v70_01.gif baner_oskar gif.gif ma_week_gif-gif.gif baner_lone assembly.gif baner_oh.gif baner_158x600_mtwa.gif mrpun_h-158x600.gif

Goście

7878808
DzisiajDzisiaj1817
WczorajWczoraj3122
Ten tydzieńTen tydzień7825
Ten miesiącTen miesiąc45185
WszystkieWszystkie7878808
18.97.14.87