Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

 

 

hmp 97sm

Szukaj na stronie

 
 UWAGA !!! 
         
Drukowaną, kolekcjonerską wersję 
 HMP Magazine 
możecie zamówić pisząc na adres:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
 

RISEN PROPHECY - Screaming for Death

 

(2010 Self-Released)

Autor: Kamil "Jim" Białek


Ten album ujrzał światło dzienne pierwszego dnia kwietnia, ale nie był to żaden żarcik, ani psikus. Czwórka thrashowców z Wielkiej Brytanii gra bardzo poważną muzykę, umiejętnie łącząc progresję i thrash z brzmieniem NWOBHM. A słucha się tego bardzo przyjemnie, jest to wędrówka, w której słychać wpływy różnych zespołów z różnych gatunków. Można wyczuć tutaj magię takich kapel, jak: Iced Earth, Kreator, Dream Theater, Morbid Angel, Metallica, Bathory czy Judas Priest. Otwierający utwór „Persecutor” i następujący zaraz po nim „Protect the Border” łączą ze sobą surowe thrashowe łupanie, wirujące solówki oraz falsetowe wokale, zbliżone do Mr. Kinga Diamonda, na szczęście tylko zbliżone! „Damned Nation” jest dyskretnie otwierany przez grę gitar akustycznych, trudno wyczuć, co ten kawałek za sobą kryję. Rozpoczyna się bardzo spokojnie, momentami można odczuć tutaj klimat Metalliki z „…And Justice For All”. Wpadł mi w ucho po pierwszym przesłuchaniu. „Risen Prophecy” to nie tylko nazwa zespołu, ale także utwór zawarty na tej płyci, w którym zespół opowiada o sobie. Wydaje mi się, że połączyli w nim wszystkie elementy, które złożyły się na ten album! „The Faithful Stand Alone” - w tym utworze porywający jest klasyczny rytm. Jadowity wokal świetnie się uzupełnia z riffami. „Screamin for Death” jest napędzany ciężkim, topornym riffem, który z biegiem czasu nabiera prędkości. To pokaz precyzji i wytrzymałości sekcji rytmicznej. Kolejną piosenką, trwającą „8 minut z groszami” jest „Sins of the Fathers” – lekko ekstrawagancki utwór w wolniejszym tempie i w epickim stylu, charakterystycznym dla m.in. Manowar czy Iced Earth. Ostatni kawałek „Within Their Hands” też do krótkich nie należy, albowiem trwa dziesięć minut. A zawiera połączenie melodyjnego śpiewu z agresywnym warczeniem. Chociaż jest bardzo rozpięty czasowo, zawiera wiele miłych dla ucha fragmentów. „Screaming For Death” to osiem kawałków, w których połączone zostały ze sobą dwa gatunki: thrash i heavy z dodatkowymi elementami. Z tego, co się zorientowałem, zespół wydał ten krążek samodzielnie. Mam nadzieję, że niedługo to się zmieni i już nie będą musieli wydawać swojej muzyki za własną kasę – tego im życzę. Amen. (4)

ma_week_gif-gif.gif baner_gif_prr.gif baner_a158x600-19.gif maiden_united_bannery-v70_01.gif baner_oskar gif.gif baner_158x600-19.gif baner_b158x600-19.gif baner_oh.gif baner_lone assembly.gif baner_158x600_mtwa.gif

Goście

8270345
DzisiajDzisiaj2142
WczorajWczoraj14583
Ten tydzieńTen tydzień39918
Ten miesiącTen miesiąc56245
WszystkieWszystkie8270345
216.73.216.165