Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 73 sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

pestilence poster oba net 1k m

torture fest vol 3 poster m

hitten plakatz m

true thrash fest m

ghost plakatz m

sacred reichs m

sacred reich plakatc m

alterbridge posterb1zyx m

moonspell plakat pion m

annihilator plakat666 b

exumer plakat m

voivod plakatzyx m

deeppurple-poster m

plakat-b1-zpm m

heavy attack posterver final 1 m

hrllhaim plakat poster m

metalowa-wigilia-2019-web-posterzyx m

pol wieku w chaosie poster m

dreamtheater-poster m

rhapsodyoffire-posterb1 m

hammerfall posterb1 m

atropha plakatzzz m

lamb of god i kreator plakat m

mystic festival 2020 m

Voivod - Warszawa - 09.09.2018

Voivod - Klub Hydrozagadka - 09 września 2018

Wielu z was uzna moją diagnozę za mało odkrywczą, ale za usprawiedliwienie niech posłuży fakt, iż gig Voivod w Hydrozagadce był moim pierwszym, spóźnionym o wiele lat koncertowym spotkaniem z grupą. Sprawa wygląda dziwnie. Kapela wielbiona jest przez wszystkich. Ich koszulki noszą Norwegowie, którzy lat temu 25 biegali do kościoła z zapałkami, uwielbiają ją goście z Napalm Death, chwalą tacy koryfeusze thrashu ( i okolic ) jak Petrozza i Warrior. Nawet w środowisku  grunge jest wielu jej czcicieli, nie mówiąc już o fanach tzw rocka czy metalu progresywnego. Innymi słowy Voivod nie powinien mieć problemu z zapełnieniem sporego klubu jak stołeczna Stodoła czy Progresja. Tymczasem gig odbywa się w małym klubiku w oficynie kamienicy, gdzie „sala koncertowa” jest mniejsza od  kibla w willi niejednego bogacza, a w czasie koncertu dobry rolkarz mógłby uskutecznić slalom między ludźmi.  Odpowiedzi na dręcząca mnie kwestię udzielił gitarzysta Chewy: „Jesteśmy kapelą grającą dla ...innych kapel”. Trzeba mieć wiele dystansu do siebie aby dojść do takiej konkluzji.

Tak czy inaczej na koncert stawiła się tego dnia garstka fanów. Jakże inne to było towarzystwo od tego, które nawiedziło klub w czasie koncertu Destroyer 666. Żadnego przedawkowania, ideologicznych okrzyków, bluzgów czy tzw. „wyjaśniania problemów” z użyciem klubowych stołków. Kulturalni, wyluzowani brodaci ludzie, których na co dzień znajdziecie w firmach produkujących zaawansowane oprogramowanie komputerowe.  

Tego wieczoru przed Voivodem prezentowała się trudna do sklasyfikowania, żeńska w większości formacja Maggot Heart. Nie podejmuję się oceny tego dość awangardowego zjawiska, przejdźmy zatem do Voivod. To co uderza od razu to niesamowity kontrast. Riffy, frazy, które są technicznie nie do ogarnięcia dla większości muzyków, tutaj grane z niesamowitym luzem, wręcz ostentacyjną nonszalancją. To samo dotyczy kontaktu z publicznością: kompletny brak dystansu czy intelektualnego zadęcia charakterystycznego dla wielu muzyków grających „trudne rzeczy”. Atmosfera wręcz knajpiana co nie było tylko zasługą Snake ale całego kwartetu. Wielkie plusy za zróżnicowaną setlistę. Znalazło się tu nawet coś dla fanów ewidentnie popowego "Angel Rat".

Zespól który ma koncie 14 albumów i cały czas poszukuje,  przekracza kolejne bariery i  zaskakuje, nie wstydzi się swojej przeszłości. I tak na "Killing Technolgy" tego wieczoru przypadły 3 numery – “Order of the Blackguards”, “Overreaction” i słynny “Ravenous Medicine”.  Dobrze też,  że owe starocie odegrane były tak, aby nie zatraciły pierwotnego thrashowego charakteru. Z dozą odpowiedniego gitarowego chamstwa i brudu podano też  numer „Voivod” z czasów kiedy nazwę kanadyjskiego kwartetu wymawiało się zaraz... po Venom.  Oby następnym razem przy większej publice.

Jakub "Ostry" Ostromęcki

125_heavy_attack_ad_banner.jpg 126_bulletraid_baner2.gif 124_baner_axe.jpg 123_reklama158X600.gif 128_slayer_158x600px_eu.gif

Goście

2652402
DzisiajDzisiaj1009
WczorajWczoraj3757
Ten tydzieńTen tydzień1009
Ten miesiącTen miesiąc64612
WszystkieWszystkie2652402
3.92.92.168