Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowy numer

hmp 73 sm

Szukaj na stronie

HMP Poleca

pestilence poster oba net 1k m

torture fest vol 3 poster m

hitten plakatz m

true thrash fest m

ghost plakatz m

sacred reichs m

sacred reich plakatc m

alterbridge posterb1zyx m

moonspell plakat pion m

annihilator plakat666 b

exumer plakat m

voivod plakatzyx m

deeppurple-poster m

plakat-b1-zpm m

heavy attack posterver final 1 m

hrllhaim plakat poster m

metalowa-wigilia-2019-web-posterzyx m

pol wieku w chaosie poster m

dreamtheater-poster m

rhapsodyoffire-posterb1 m

hammerfall posterb1 m

atropha plakatzzz m

lamb of god i kreator plakat m

mystic festival 2020 m

Percival Schuttenbach - Warszawa - 30.11.2018

Percival Schuttenbach - Klub Proxima - 30 listopada 2018

„Druga Tura Tura” to kontynuacja trasy koncertowej, która w 2017 r. zapowiadała nadejście nowej płyty. Tak się składa, że termin warszawskiego koncertu w klubie Proxima zbiegł się z dniem premiery krążka „Dzikie Pola”, co oznacza że fani mogli zapoznać się z materiałem na kilka godzin przed koncertem, by zapamiętać pierwsze teksty.

W roli supportu gwiazdy wieczoru wystąpiły dwa zespoły - Stelarius oraz In The Name of God. Każdy z nich prezentował odmienną stylistykę i zestawienie folku z death metalem, co było zapowiedzią, iż Percival Schuttenbach poszerzył nieco horyzonty i może zaskoczyć niektórych fanów.

Pierwszy z wymienionych zespołów zaprezentował się przyzwoicie serwując utwory w stylu Eluveitie i Nightwisha. Szkoda tylko, że przez cały występ praktycznie nie było słychać wokalistki, która zaginęła wśród ściany dźwięków. Trzeba jednak pamiętać, że Proxima sama w sobie jest małym klubem i nie może się poszczycić najlepszą akustyką.

Sytuacja poprawiła się podczas występu In The Name of God, który promuje swój ostatni krążek z 2017 r. - „We Are The War”. Efekty lepszego nagłośnienia dla ciężkich riffów i potężnego wokal Artura Janickiego było widać już po pierwszej piosenki, która rozbujała zgromadzonych słuchaczy i sprowokowała utworzenie ściany śmierci. Zaprezentowane kompozycje nierzadko trwały po 5-6 minut. Dlatego po 6-7 utworach zespół zszedł ze sceny, a ludzie domagali się bisu, lecz czas już na to nie pozwolił.

Jak już wspomniałem, 30 listopada Percival Schuttenbacha świętował ukazanie się nowego albumu koncepcyjnego „Dzikie Pola”. Dlatego też set podzielono na dwie części, a scena została przystrojona w upiorne czaszki, które widnieją na okładce świeżego wydawnictwa. Przez pierwszą godzinę zespół zaprezentował praktycznie cały nowy materiał. Natomiast drugi akt sztuki skupił się na sprawdzonych przebojach z repertuaru Percivala Schuttenbacha, a także zespołów będących inspiracją dla członków zespołu.

Zgromadzona publika bardzo dobrze przyjęła nowe piosenki, o czym świadczy fakt, że praktycznie każdy uczestnik koncertu dał się ponieść energicznym, blackmetalowym rytmom. Ponadto, gdy rozbrzmiało intro utworu ”Chortyca” dało się usłyszeć, że ludzie będący pod sceną zaczęli wyśpiewywać wers refrenu „Nie chcę żyć, chcę się bić”, a warto pamiętać, że Percival Schuttenbach ma doskonały kontakt z publicznością.

Dlatego jestem spokojny o losy nowych utworów, ponieważ część na pewno znajdzie swoje stałe miejsce w koncertowym repertuarze. Jednakże biorąc pod uwagę rozmach, z jakim przygotowywane są koncerty kapeli odnoszę wrażenie, że Proxima jest już za mała dla Percivala Schuttenbacha i kolejne występy powinny być organizowane w większej, lepiej nagłośnionej hali np. w Progresji lub w Stodole.

Grzegorz Cyga

123_reklama158X600.gif 126_bulletraid_baner2.gif 125_heavy_attack_ad_banner.jpg 124_baner_axe.jpg 128_slayer_158x600px_eu.gif 128_pol-wieku-w-chaosie3.gif

Goście

2662671
DzisiajDzisiaj811
WczorajWczoraj3045
Ten tydzieńTen tydzień11278
Ten miesiącTen miesiąc74881
WszystkieWszystkie2662671
35.175.120.174